Formaty handlu - Skok od Żabki do Freshmarketu
NOWA SIEĆ Żabka Polska S.A. tworzy nową sieć sklepów - Freshmarket. Mimo spowolnienia gospodarczego firma może pochwalić się dobrymi wynikami finansowymi, a nadwyżki kapitałowe chce zainwestować w nowy projekt. Firma chce także zagospodarować niszę rynkową, w której nie działa jeszcze wiele sieci.

Pierwszy sklep został otwarty w Lesznie 28 marca, kolejne inwestycje są w trakcie realizacji. Do końca roku powstanie około 15 obiektów handlowych o powierzchni 250-400 m2. Na rok 2010 planowane jest otwarcie kolejnych 50 Freshmarketów. Firma ocenia potencjał rynku na 1000 takich sklepów. W tym roku firma zainwestować w ten projekt 40 mln zł. Prace nad projektem trwały rok, ale już od trzech lat rozważano możliwość wejścia w nowy segment i czy w ogóle jeszcze jest miejsce na rynku na takie projekty. Wiele przeprowadzonych analiz – w tym porównanie do rynków bardziej rozwiniętych - potwierdziło, że w Polsce jest jeszcze miejsce na taki projekt. Dodatkowym czynnikiem, który zmotywował firmę do pracy nad nowym projektem, jest to, że sieć sklepów Żabka osiągnęła już dojrzałość. W formacie tym można jeszcze otwierać 150-200 sklepów rocznie – w zależności od koniunktury. Jak wynika natomiast z analiz firmy, 30 proc. rynku w dalszym ciągu stanowią sklepy duże i średnie o powierzchni 100-300 m2, które nie są ani supermarketami, ani dyskontami, ani tym bardziej hipermarketami. Żabka Polska chce zagospodarować istniejący realnie popyt 38 mld zł. Ten popyt jest jednak bardzo rozproszony, ponieważ w tym segmencie działa kilkadziesiąt tysięcy sklepów, które nie są zrzeszone lub działają na zasadzie miękkiej franczyzy. Nie ma w tym segmencie silnych sieci. Firma dostrzega na rynku miejsce dla sklepów o funkcji delikatesu, ale nie w segmencie premium, w którym działają takie sieci, jak Alma Market, Bomi czy Piotr i Paweł. Sklepy te mają także znacznie większe powierzchnie sprzedaży. Żabka Polska, poprzez Freshmarkety, chce zaoferować sklep zdecydowanie bliży klientowi niż takie sieci, jak Polomarket, Eko czy Chata Polska. Firma będzie poszukiwać lokalizacji w ciągach budynków i w ciągach pieszych, w miastach satelitarnych, w dosyć zamożnych, prężnych „sypialniach”. - Nie chcemy wchodzić w rynkową rywalizację w sektorze placówek powyżej 500 metrów kwadratowych. Tam się wszyscy biją – supermarkety i dyskonty – mówi Jacek Roszyk, prezes zarządu Żabka Polska S.A. Koncepcja Freshmarketów przewiduje parking dla klientów na 8-10 samochodów. Oferta skierowana jest do osób czynnych zawodowo. Jak zapewnia Jacek Roszyk, prezes zarządu Żabka Polska S.A., właśnie tej grupie docelowej z pewnością nie będzie przeszkadzać anglojęzyczna nazwa nowych placówek handlowych. Sklepy mają rozbudowaną ofertę produktów świeżych, które zgromadzono w ciągu o nazwie Fresh aleja. Jest to wyodrębniona część sklepu, gdzie klient znajdzie całą gamę produktów świeżych, łącznie z kawą, herbatą, kanapkami, daniami gotowymi - tym, na co będzie zapotrzebowanie lokalnej społeczności. Asortyment będzie się różnił nawet o 30 proc. w zależności od lokalizacji. Asortyment liczy od 6000 do 7000 SKU. Od 30 do 40 proc. tego asortymentu to produkty świeże. Firma przewiduje także rozwój marki własnej. Te nie będzie ani marka premium, ani marka ekonomiczna. Będzie plasowana jako lider kategorii pod względem cenowym. Firma chce zacząć od produktów niezdefiniowanych, takich jak zioła, owoce, warzywa, jajka. W dalszej kolejności pojawią się np. napoje. W sklepie, poza stoiskiem alkoholowym, znajdą się dwa-trzy boksy kasowe. Sieć chce zapewnić szybki przepływ klienta i wyeliminować konieczność stania w kolejce, co ma być znaczącą przewagą konkurencyjną w stosunku do innych formatów. Przewidywana częstotliwość zakupów dokonywanych przez klientów to około cztery razy w tygodniu. Jak deklaruje Jacek Roszyk: - Ceny we Freshmarketach mają być na poziomie supermarketów. Nie będziemy się starali tutaj uzyskać dodatkowej premii, dlatego że sklep będzie wygodniejszy, nowocześniejszy od sklepów konkurencji. Stać nas na to, ponieważ jesteśmy siecią, która realizuje przeszło 1,8 mld zł obrotu rocznie z podstawowej działalności. Możemy więc spokojnie budować ten segment, nie będąc jednocześnie pod bardzo mocnym naciskiem bardzo rygorystycznych wskaźników finansowych, a przynajmniej przez najbliższe trzy lata. Aranżacja sklepów w wejściu przewiduje stoiska ze świeżymi ciastami, pieczywem, kawą, herbatą, kanapkami i hot dogami. – Nie chcemy zmuszać klienta do przekroczenia linii kas. Dlatego pieczywo nie jest ustawione na końcu. Nie łudzimy się, że klient przyjdzie po pieczywo i kupi coś po drodze. Badania wykazują, że klient nie przyjdzie po świeże ciastka, kawę, gdy będzie musiał wchodzić za linię kasy – mówi Jacek Roszyk. Dlatego przed linią kas znajduje się także stoisko alkoholowe, wszystkie produkty impulsowe i usługi z zakresu fresh club. Wspomniana już Fresh aleja zaczyna się od ekspozycji warzyw i owoców. Następnie jest ciąg chłodni, gdzie znajdują się surówki, świeże soki, świeże warzywa, nabiał, mrożonki, lody, dania gotowe, mięso pakowane, wędliny pakowane. Na końcu znajduje się stoisko tradycyjne z mięsem, wędlinami, serami, oliwkami, sałatkami i surówki na wagę. Czy obecna sytuacja gospodarcza to dobry czas na przedstawianie klientom nowej oferty? Większość sieci zaprzestała ekspansji na rynku polskim – to były odgórne decyzje zarządów spółek matek. Wszyscy wyczekują, co się stanie w połowie roku. Jacek Roszyk zapewnia: - Nasza spółka ma bardzo mocny bilans. Potwierdzają to dane. W 2008 r. Żabka Polska S.A. osiągnęła ponad 1,833 mld zł przychodów netto, a zysk netto wyniósł 53 mln zł na kontynuowanej działalności handlowej i usługowej. - W związku z tym mamy dobre zaplecze finansowe. Mamy też stabilny akcjonariat, który może zawsze zasilić ten projekt kapitałowo. Ten projekt rozwijamy bez uszczerbku dla naszej podstawowej działalności. Rozwijamy go tylko i wyłącznie z nadwyżki cash-flow, którą wypracowuje sieć Żabka. Nie zasilamy się kapitałem obcym. Jest pytanie, czy te pieniądze mają trafić na konto bankowe, czy mogą zostać zainwestowane w projekt, który zwiększa wartość spółki. Odpowiedzieliśmy sobie, że my potrafimy lepiej zarządzać tymi pieniędzmi niż bank. W dobie takiego zastoju w gospodarce, jeżeli spółka ma mocne podstawy, to dlaczego ma nie inwestować? Możemy obecnie zająć pozycję na rynku lokalizacji, której rok-dwa lata temu nie moglibyśmy zająć, ponieważ była o wiele większa konkurencja. Przynajmniej nie moglibyśmy zająć tych lokalizacji za stawki czynszów, które dzisiaj jesteśmy w stanie wynegocjować. Więc lepiej inwestować w ciężkich czasach i odcinać kupony, kiedy wszyscy ruszą ponownie do rozwoju. Ponieważ firma planuje otwieranie placówek na terenie całego kraju, a asortyment przewiduje szeroką ofertę produktów świeżych, to kwestia dystrybucji będzie nie lada wyzwaniem. Żabka do tej pory nie zajmowała się dystrybucją produktów świeżych. We Freshmarkecie będzie np. czterokrotnie więcej nabiału niż w Żabce. Sieć chce wspomagać się firmami, które będą dostarczać bezpośrednio do sklepów. Chodzi tu przede wszystkim o mięso i wędliny. W zakresie warzyw firma będzie współpracowała z poznańską giełdą warzywną, która będzie dostarczała warzywa do centrum logistycznego. Firma ma obecnie dwa centra logistyczne: pod Łodzią i w Poznaniu. Dodatkowo firma dysponuje siedmioma terminalami przeładunkowymi w całej Polsce. Dopiero z tych terminali towar trafia do Żabki, a będzie trafiać także do Freshmarketów. Otwarcie kolejnych marketów przewidziane są m.in. w Łodzi, Bytomiu, Tomaszowie Mazowieckim, Raciborzu, Świdnicy. Freshmarkety będą działać na takich samych zasadach, jak Żabki. Żabka Polska S.A. zapewnia lokalizację, wyposażenie, scentralizowany marketing i logistykę, szkolenia, know-how zarządzania sklepem. Żabka Polska S.A. jest właścicielem towaru, a agent Freshmarket świadczy dla firmy usługę sprzedaży i zatrudnia pracowników. Nie jest możliwe prowadzenie przez ajenta Żabki także Freshmarketu. Jak widać, firma przywiązana jest do modelu prowadzenia sieci z udziałem ajentów. Rozwój sieci poprzez franczyzę nie jest najwidoczniej atrakcyjny dla właściciela sieci – funduszu inwestycyjnego, który w każdej chwili może chcieć sprzedać sieć. W przypadku sieci franczyzowej do sprzedania tak naprawdę jest marka sieci i pewna liczba umów franczyzowych – co nie jest zbyt atrakcyjnym towarem transakcyjnym. Jednocześnie zarząd spółki Żabka Polska zamierza umacniać pozycję sieci Żabka, w której jest już ponad 2000 sklepów. W 2009 r. sieć powiększy się o następne 200 Żabek. Właśnie zostało uruchomione nowe centrum logistyczne o powierzchni 24 000 m2. Wypracowane przez lata know how przeniesione zostało na rynek czeski. W Pradze powstało już 30 Żabek. W 2009 r. w Czechach zostanie otwartych kolejnych 70 sklepów. - Żabka Polska S.A. jest naszą kluczową inwestycją w Polsce. Od momentu, kiedy staliśmy się jej właścicielem, EBITDA wzrosła prawie o 100 procent z 43 mln zł do 89 mln zł, a zysk wzrósł o 200 procent z 15 mln do 53 mln, z czego jesteśmy bardzo zadowoleni. Z radością obserwujemy, jak realizowane są kolejne etapy intensywnego rozwoju Żabki – powiedział Jozef Janov, partner zarządzający w Polsce Penta Investments. Jacek Roszyk, pytany o wpływ obecnego spowolnienia gospodarczego na obroty sklepów Żabka, chwali się wynikami za pierwsze dwa miesiące tego roku: – W porównaniu z takim samym okresem poprzedniego roku zanotowaliśmy we wszystkich sklepach wzrost sprzedaży o 15 procent, a w sklepach istniejących o 8-9 procent. Wzrost ten tłumaczy Jozef Janov: – Widzimy, że klienci odwracają się od hipermarketów i wracają do sklepów tradycyjnych. Robert Szewczyk
|