Profile index


Strona główna
O nas/About us
TAKŻE ON-LINE
Nowości i Promocje
Sieci Detaliczne
Editorial Review
WERSJE DRUKOWANE
Zamów prenumeratę Detal Dzisiaj
Zapytaj nas o więcej
ARCHIWUM 2010
Nr 1 Nr 2 Nr 3
Nr 4 Nr 5 Nr 6
ARCHIWUM 2009
ARCHIWUM 2008
Archiwum
REKLAMA
Sprzedaż

"P/C"
Sebastian Tołwiński, rzecznik prasowy, Grupa Żywiec S.A.
"P/C"
Gabriela Broda, kierownik ds. kategorii słodyczowych, Nestlé Polska



Okiem felietonistów
W CIENIU MAKROEKONOMII

Współdziałajmy ze sobą

Eksperci bardzo ostrożnie oceniają perspektywę ograniczania recesji. Niepewność dotyczy programów antykryzysowych. Prof. Witold M. Orłowski: „Nadal ważnym pytaniem jest to, czy uda się uniknąć otwartej recesji w drugiej połowie roku. Wbrew szeregowi optymistycznych ocen, pozostaję pod tym względem sceptyczny. Leciutkie objawy poprawy sytuacji w zachodniej Europie nie wystarczą jeszcze, aby w najbliższych kwartałach ożywieniu uległ polski eksport. Stopniowe wzmacnianie się kursu złotego na nowo zachęci również do importu. Z kolei rynek krajowy będzie nadal słabł - choć w wolniejszym tempie, niż można się było obawiać. Będzie rosło bezrobocie i lekko spadały realne płace, sądzę też, że stopniowemu pogorszeniu będzie ulegać aktywność inwestycyjna. Wszystko to skłania mnie do podtrzymania poprzedniej prognozy, mówiącej o płytkiej i dość krótkotrwałej recesji (2-3 kwartały). Ożywienie powinno nadejść około połowy roku 2010, obawiam się jednak że będzie ono stosunkowo słabe.” Paweł Durjasz: „Na razie (…) nie ma gwarancji, że obecne czynniki wspomagające wychodzenie USA z recesji pozwolą na przejście w długofalowe, dynamiczne ożywienie”. Łukasz Tarnawa: „Choć obecnie w bazowym scenariuszu można formułować prognozy wzrostu gospodarczego w gospodarkach rozwiniętych w II połowie 2009 r., to według naszych założeń tempo ożywienia gospodarczego na świecie, szczególnie w USA, będzie przebiegać stosunkowo wolno”. Prof. Władysław Welfe: „Z pola widzenia nie mogą zniknąć znaczące zagrożenia rysujące się w drugiej połowie 2009 r. W następnych latach mogą wystąpić kolejne zagrożenia mające swe źródła w błędach polityki gospodarczej”. Prof. Krystyna Strzała: „Najnowsze wskaźniki aktywności konsumenckiej oraz na rynku nieruchomości w USA sygnalizują wyhamowanie narastania negatywnych tendencji w gospodarce amerykańskiej”. Prof. Jan Przystupa: „Mimo zaangażowania ogromnych środków publicznych, ponad 1 bilion USD, tylko w Stanach Zjednoczonych, gospodarka światowa coraz bardziej pogrąża się w kryzysie”.

Umiarkowany optymizm deklaruje prof. Elżbieta Mączyńska, prezes Polskiego Towarzystwa Ekonomicznego: „Podzielam opinię ekspertów spodziewających się w 2009 i w 2010 r. dodatniej dynamiki wzrostu gospodarczego. Jednak zarazem trzeba się przy tym liczyć z następstwami wszechogarniającej świat, nasilającej się niepewności. W takich warunkach oczywiste jest, że każde prognozowanie obciążone jest ryzykiem. Zawsze mogą się bowiem zdarzyć nadzwyczajne nieprzewidywalne okoliczności. Wiele zależy od działań wyprzedzających, zapobiegających i przeciwdziałającym zagrożeniom. W warunkach globalnego kryzysu powiększanie PKB (choć w zwolnionym w stosunku do minionych lat tempie) i uniknięcie recesji to niewątpliwy sukces gospodarczy Polski. Istnieją podstawy i przesłanki dalszej poprawy kondycji gospodarki, ale o tym, czy tak się rzeczywiście stanie, przesądzać będzie szereg czynników. Decydującym z nich jest (obok kondycji gospodarki światowej) polityka gospodarcza rządu. Istotne jest bowiem, czy i w jakim stopniu wykorzystana zostanie niepowtarzalna dodatnia synergia takich prorozwojowych czynników, jak przyznane Polsce przez UE fundusze strukturalne i możliwe dzięki tempu zwiększenie nakładów na inwestycje infrastrukturalne, w tym na inwestycje niezbędne dla organizacji piłkarskich mistrzostw EURO 2012”.

Wyjątkowo ważną rzeczą w naszej polityce gospodarczej jest współdziałanie ze sobą instytucji państwowych i samorządowych. Powołuje się na przytoczony w nagłówku tego komentarza cytat z książki wybitnego futurologa, Alwina Tofflera. Czy apel ten dotrze do świadomości naszych polityków? Rekomendujemy przeprowadzanie trudnych i niepopularnych reform przy założeniu, że nie potwierdzą się pesymistyczne prognozy MFW i OECD, a recesja w USA i UE będzie stopniowo mijała. A co będzie, jeśli rzeczywistość okaże się mniej przyjazna i pojawi się druga fala recesji? – zapytałem panią prof. Elżbietę Mączyńską. Odpowiedziała: „Ostatnie prognozy MFW zostały zweryfikowane i są już trochę mniej pesymistyczne od poprzednich. Jeśli mój umiarkowany optymizm okazałby się nadmierny, to jeszcze bardziej zobowiązuje do przeprowadzania koniecznych reform, choć są trudne i niepopularne. I do przezwyciężenia niezdolności do współdziałania ze sobą głównych partii politycznych i instytucji państwowych, i przezwyciężania negatywnego syndromu „cyklu wyborczego”.*
Marek Misiak

*Cała rozmowa dostępna jest na portalu www.pte

PRAKTYK ON-LINE

Wójt pana wini, pan księdza...
Minister rolnictwa, Marek Sawicki, wyszedł z pomysłem zmuszenia europejskich sieci handlowych do obniżenia marż na produkty spożywcze, aby „sprawiedliwie” dzieliły się zyskami z przetwórcami oraz rolnikami. Iście robinhoodowska inicjatywa, której wydawałoby się, że wszyscy, poza samymi sieciami, przyklasną. Reakcje są jednak skrajne, począwszy od przytaczania przykładów o rzucaniu w tłum kiełbasy wyborczej przed wyborami do Parlamentu Europejskiego, poprzez populizm, a na braku piątej klepki skończywszy. Nie jest jednak tak, że pomysł ministra jest intelektualnym wybrykiem przedstawiciela postkomuny, albowiem na posiedzeniu Rady Unii Europejskiej projekt poparło 10 państw, w tym Francja, Dania i Portugalia.
W okresie ostatnich ośmiu lat, producenci żywności podnieśli ceny o 16 proc., rolnicy również o 16 proc., detali o 25 proc., co dało możliwości zwiększenia marży ostatniego z uczestników łańcucha supply chain, czyli sieci detalicznych. Minister uważa, iż unijny rynek produktów żywnościowych został zdominowany przez wielkich detalistów, którzy wykorzystując dominującą pozycję „wysysają” z dostawców wszystko, co tylko można. Pomimo obecnych spadków cen w sektorze rolnym, ceny detaliczne są wciąż wysokie i nie są obniżane. Wielu rolników rezygnuje z produkcji z uwagi na słabą opłacalność. Taka sytuacja zagraża bezpieczeństwu żywnościowemu Europy. Francuski rząd, nie czekając na wprowadzenie proceduralnych rozwiązań, przestraszony potężnymi protestami rolników, jako pierwszy wysłał do największych sklepów kontrolerów, którzy sprawdzą, czy handlowcy nie zawyżają cen żywności. W Polsce jeszcze nie zaczęła się rewolucja, podobno urzędowa regulacja marż mogłaby zacząć obowiązywać w ciągu dwóch, trzech lat.
Zaproponowane przez ministra Sawickiego warianty, czyli kontrola narzutów lub w skrajnym przypadku niepowodzenia, regulacja samych marż – wywołuje efekt gęsiej skórki tak u producentów, jak i u handlowców. No bo po co była długoletnia walka o wolny rynek, skoro teraz państwo chce się zabrać za regulowanie cen z urzędu? – pytają kupcy. Rolnikom zasadniczo pomysł się podoba, ponieważ podkreślają nieuczciwość sieci, zmuszających do opłat za wejście oraz obecność na półce. Podpierają się w swojej argumentacji przykładem Francji. „ ...Chodzi o to, aby społeczeństwo odczuło różnicę, jaka wynika z różnicy między kosztem produkcji u rolnika a cenami na półce - tłumaczy Władysław Serafin. - Doskonale to widać na przykładzie pieczywa. Ceny chleba ukształtowały się 1,5 roku temu, kiedy cena pszenicy wynosiły 900 zł za tonę, obecnie spadła ona do 400 zł, zaś ceny pieczywa w sklepach nie spadły...”.
Przykłady można by z pewnością mnożyć, jednak moim zdaniem doradcy ministra Sawickiego nie do końca poradzili sobie z identyfikacją problemu. Tak się zazwyczaj dzieje, kiedy teoretycy biorą się za uzdrawianie systemu, którego działania niezbyt rozumieją.
„...Problemem nie są marże sklepów, ale opłaty, które przedsiębiorca musi zapłacić, chcąc wejść do sieci. Marża jest prywatną sprawą detalisty, który konkuruje na rynku z innymi podmiotami. Gdyby udało się zlikwidować lub ograniczyć to zjawisko, kondycja wielu przedsiębiorstw znacznie by się poprawiła...”*. Cała sprawa wywołuje kontrowersje, oraz podnosi temperaturę tej upublicznionej de facto dyskusji.
„...Trudno jest komentować projekty z sufitu wzięte. Najlepszą rzeczą, jaką politycy mogą zrobić, to nie przeszkadzać przedsiębiorcom. Na całym świecie klienci dzięki hipermarketom mają taniej, a nie drożej. A wszystkie próby regulowania rynku powodują wzrost cen. Co to oznacza, że sieci zawyżają marże? Są produkty, które muszą być droższe o 100 proc., a są takie, które nie mogą być droższe niż 5 proc. Co z promocjami? Czy urzędnik nakaże podnieść marżę na schab w promocji z 3 do 10 proc.? Czy to oznacza, że państwo będzie wyznaczało liczbę akcji promocyjnych, które będzie można zrobić w ciągu roku w naszych sklepach?...”.*
Jak jest konkluzja? No cóż, według mnie we wszystkich Rzeczypospolitych mało się na przestrzeni dziejów zmienia. Niby technologie są nowoczesne, podobno społeczeństwo ewoluuje, jakoś jednak tego nie widać, patrząc na stereotypowy sposób załatwiania spraw. Tradycyjnie już „...wójt pana wini, pan księdza – a nam wszystkim zewsząd nędza.”
Artur Dłubak

* W tekście wykorzystano fragmenty artykułu Łukasza Stępniaka, znalezione w internecie.


[ Powrót | Drukuj | E-mail znajomemu ] Zaktualizowany: 06-10-2009 13:04
"Store
NA PÓŁKACH
Kategorie produktów
Rynki produktów
Wyposażenie
"Store
Lider Dystrybucji - Danio po raz kolejny zwycięzcą!
REKLAMOWANE W TV
"TV"
Hegemonia kampanii kategorii spożywczych
PULS DETALU
Top kategorie FMCG
WHO IS WHO: Top detaliści, dostawcy, hurtownicy
Top reklamodawcy
STREFA VIP
"VIP"
Andrzej Wojciechowicz, prezes Grupy Bomi.
"VIP"
Dariusz Kawecki, prezes Delko S.A.
Okiem felietonistów
Kalendarz detalisty
Merchandising
Indeks FootFall
TEMAT: Nowe produkty
Zagranica
Słownik detalisty
Franczyza
Organizacje, instytucje
BEZPŁATNE OGŁOSZENIA DROBNE
"PR"
... w 32 kategoriach
"PR"
... w 44 kategoriach
"PR"
Mistrz Handlu i Usług 2009


DETAL DZISIAJ • ul. Żołny 16 • 02-815 Warszawa • Tel. (+48 22) 257 06 00 • Faks (+48 22) 257 06 01 • E-mail: redakcjadd@tradepress.com.pl